Praktyka lekarska, a nadużywanie antybiotykoterapii.
Listopad 5th, 2010Już od wielu lat Polska zajmuje wysokie miejsce w rankingach odnośni ilości stosowanych antybiotyków pośród krajów Europy. Podobna sytuacja kształtuje się w Stanach Zjednoczonych. Czy oznacza to, iż społeczeństwo jest dzisiaj bardziej narażone na czynniki chorobotwórcze, jakimi są bakterie, czy może mamy dzisiaj obniżoną odporność wśród naszego społeczeństwa i częściej niż w innych krajach europejskich łapiemy infekcję bakteryjną, czy w końcu w naszym kraju istnieje czarny rynek sprzedaży antybiotyków, z którego społeczeństwo nagminnie korzysta? W ogólnej klasyfikacji w krajach całej Europy poziom zachorowania na infekcje bakteryjne jest równy, różnica niekiedy polega na rodzajach obecnych szczepów różnych gatunków, co jednak nie oznacza że w Polsce jest ich więcej czy są one bardziej groźne. Problem polega na tym, iż w Polsce lekarze znacznie częściej wystawiają recepty na antybiotyki niż jest to konieczne. Często zdarza się, że przy zwykłym wirusowym przeziębieniu, kiedy antybiotyk nie pełni roli terapeutycznej i całkowicie nie jest potrzebny. Taka sytuacja jest związana z brakiem funduszy na inną diagnostykę. Procedura diagnostyczna przeciętych zakażeń, z jakimi lekarze mają najczęściej do czynienia, polega zazwyczaj na wywiadzie i ogólnym badaniu fizykalnym. Nie ma zatem czasu, a przede wszystkim pieniędzy by pobrać wymaz do badań mikrobiologicznych w celu zidentyfikowania szczepu bakterii.